PRZYPOMINAJKI Kurs HTML BRAMKA ERA PRZEPISY KULINARNE Moje miasto - interia blog.pl logowanie Kody kolorów w HTML Kurs HTML Kurs bloga przydatne umiejętności
PRZYTULANIA Ziarenko pieprzu zapisane w sztambuchu myśli z lat durnych i chmurnych Moje-pierwsze-ja no właśnie... Alicja córeczki mojej rozterki wieku dojrzewania
POGADUCHY PRZY HERBACIE Beidewind Mama Plus Farpka Fanaberka Szalona matka Babcia Małgosia Matka już16-tki Mada dziwnie bliskie myśli Błękitna rapsodia Mama Mia Świat Olifki wyjątkowo mądry młody człowiek Zwykla-kobieta a tak bliska Samotna bliskie myśli Trójka inna twarz Gorczycy Niedoskonała ale czy na pewno? Nie Kobieta pedagod czy przewodnik? Frąszczaki Cleo romantyczna i lubi kawę Gorczyca teraz Trójka, ale czasem tu zaglądam
@@@
PODGLĄDAM Z SYMPATIĄ Straszny ojciec Wspaniały ojciec Mama i Babcia Słoiczek od czucia Dojrzała Brat Tadeusz Frajer Inna a takie znajome myśli Sheena
ZAPISANA MŁODOŚĆ Darlin Fotoblog Alicja + Gosia i-i Agatka z Zagubinowa Olcia inaczej Blackiss normalnie normalna dziewczyna Madzia-koleżanka Igora młodzież znana mi osobiście Córka swojej mamy niesamowite relacje Marta-drugi Obłączek z paczki dzieci moich Gosia - koleżanka Igora młodzież znana mi osobiście Olguska niezwykle ciepła Paulinka wrażliwa, ciepła i mądra Kokosowa Asia prawie architekt Kujoneczka Uśmieszek bardzo pozytywna Piedra
@
NIEDOSTĘPNI NA DŁUŻEJ LUB NA CHWILĘ Agnieszka młodzież znana mi osobiście Hey-mama mama dorosłych juz dzieci Ola koleżanka Alicji z Gimnazjum 3 HYBRYD - Greg, jak kto woli młodzież znana mi osobiście Malutka miss Nefre
FASCYNACJE Trans-Fuzja CROSSDRESSING EKT GDYNIA ZGÓRMYSYNY MORDEWIND BOHEMA STREFA PIOSENKI BIESZCZADZKIE ANIOŁY HERBACIARNIA HABAKUK GOTHAM RADIO INDIOS BRAVOS SPELEOKLUB WARSZAWSKI BIESZCZADY CLOOSTERKELLER KULT MOONLIGHT KELUS DŻEM SDM Stare Dobre Małżeństwo WGB WOLNA GRUPA BUKOWINA MUMINKI Gumisie Baltazar Gąbka Sceny z życia Smoków
GALERIA FOTO - MATKA I JEJ DZIECI Tatry-Polana Kominy Dudowe 09.2004 Tatry - w Lejowej 09.2004 W Lejowej 09.2004 Na Kasprowym 09.2004 kwiecień 1990 październik1987
GALERIA FOTO - IGOR Bunkry październik 2004 Studniówka Igora polonez c.d. Studniówka Igora polonez z Agnieszką Studniówka Igora z Martą Studniówka Igora z Agnieszką Osiemnastoletni Igor z Agnieszką Szesnastoletni Igor z Agnieszką
GALERIA FOTO - ALICJA Na huśtawce 1992 Śniadanie na trawie lato1998 Bunkry październik 2004 sierpien 2004 Tatry wrzesień 2004 kwiecień 2003 - Kiry z matką Wzorowy przedszkolak III klasa gimnazjum przed balem II klasa gimnazjum
GALERIA FOTO - DZIECI Kiry Wielkanoc2003 W żłobku kwiecień1990 Szwecja lipiec1991 Sierpień1991 nad morzem Maj 1991 miło dostać kieszonkowe Czerwiec1992 koniec przedszkola dla Igora
|

Alicja
Córka studiuje i pracuje. Za dużo pracuje. W Złotych Tarasach w kawiarni Waynes Caffee.
2008-11-10 21:23:16 skomentuj (5)
Niesamowite spotkanie
Wybrałam się dziś do Łodzi wziąć udział w warsztatach transpłciowości, organizowanych przez moją Fundację Trans-Fuzja.
Warsztaty odbywały się w kinie Cytryna.
Po warsztatach podeszła do mnie dziewczyna i przekazała mi pozdrowienia od swojej przyjaciółki, Olci Blackiss.
Och, jak to było dawno...
Cudowna, wrażliwa dziewczyna, mniej więcej w wieku moich dzieci, zaglądanie do jej świata, dużo sympatii.
A teraz jej przyjaciółka, która przecież mnie nie zna, "ZLOKALIZOWAŁA" mnie na podstawie... no właśnie, na podstawie jakich przesłanek?
Mogła usłyszeć na warsztatach, że jestem z Warszawy, że mam na imię Lalka i że moim hobby jest taternictwo jaskiniowe.
Czy to wystarczy?
Wciąż nie mogę dojść do siebie.
Świat jest mały.
Może to spotkanie sprawi, ze w tym natłoku wszelkiej aktywności, w zwariowanym pędzie znajdę jednak czas, by wrócić tutaj, choć czasem...
Bo bardzo lubiłam kiedyś być w tym miejscu, odwiedzać zaprzyjaźnione blogi.
I dzielić się swoimi refleksjami.
A działo się dużo.
Dzieci dorosły.
I są wspaniałe.
Mają wady, jak każdy.
A ja mogę śmiało powiedzieć, że parę rzeczy udało mi się w życiu.
A do tej najważniejszej należą dzieci moje.
2008-11-08 21:44:52 skomentuj (4)
Stare mądrosci
29 września 2004 roku pisałam:
"Jeśli naprawdę coś kochasz, puść to wolno. Jeśli wróci do Ciebie, jest Twoje, jeśli nie - nigdy Twoim nie było..."
To było bardzo madre.
Wiem, że jest moje ;-)
2008-03-09 16:09:52 skomentuj (4)
POWOLI
Dosyć opieszale pojawiają się notki o dzieciach.
Ale... nadrobię to.
Matka podejmuje jakieś decyzje.
Nie można przecież tylko pracować.
Czas musi się znaleźć.
Będzie więc więcej informacji, co słychać.
Generalnie jest DOBRZE.
Raz lepiej raz gorzej, ale DOBRZE.
Bo tak musi być.
2007-02-22 18:14:39 skomentuj (19)
WYJAZD JASKINIOWY
Dzieci wróciły właśnie z Tatr. Pojechali samochodem w piątkę ze Ślubnym oraz Babi i Wojtkiem.
Matka została w domu.
Miałam inne plany, związane zarówno z pracą, jak i wizyta przyjaciół i pewnym ważnym sptkaniem z kimś wyjątkowym.
A ten wyjazd jaskiniowy to nie był tylko weekend, ale równiez czwartek i poniedziałek (wrócili o 3. w nocy z poniedziałku na wtorek).
A moi "podłączyli się" do zimowego speleo-kursu dla początkujących.
Byli na biwaku w Jaskini Zimnej.
Moje kochane, duże dzieci.
Jak miło patrzeć na ich pasję...
Potem byli w Ciasnych Kominach w Jaskini Miętusiej.
Dokładnie 35 lat temu byłam tam jako druga kobieta w Polsce.
Bo to bardzo trudne technicznie partie jaskini.
Igor był tu już drugi raz.
Alicja - pierwszy.
Kocham moje dzieci.
I bardzo jestem z nich dumna.
I wcale nie dlatego, że podzielają moją pasję... ;-))
2007-02-22 18:03:34 skomentuj (2)
MATKA CHCE ODŻYĆ
Właśnie zajrzałam.
To dobry znak.
Może zaczynam normalnieć.
Próbuję znaleźć czas, gdy moja doba składa się z 14 godzin pracy.
I już niewiele zostaje na cokolwiek innego.
Ale...
Wracam.
Na pewno.
2007-02-06 23:19:57 skomentuj (6)
MATKA JEST TEŻ CÓRKĄ
Wczoraj miałam dobry dzień, czułam w sobie tyle miłości, radości i pozytywnej energii, że musiałam podzielić się nią z bliskimi.
Postanowiłam odwiedzić Rodziców, którzy mieszkają na 3. piętrze. Zawsze wchodzę tam po schodach normalnie, ale tym razem wbiegałam po dwa, czasem nawet trzy stopnie, jak wtedy, kiedy chodziłam jeszcze do szkoły i rozpierała mnie radość, energia i młodość.
Kiedy witałam się z nimi, poczułam tyle miłości i czułości dla nich, że samą mnie "zatkało" ze wzruszenia. W trakcie rozmowy przywołałam dwa miłe wspomnienia z bardzo wczesnego dzieciństwa, związane z moją miłością do Mamy, a może miłością Jej do mnie (?).
Mama nie pamiętała tych zdarzeń (ma niestety mocno zawansowany proces zaburzeń pamięci), ale tak ślicznie się uśmiechała. Widać było, że sprawiłam jej wielką przyjemność tymi wspomnieniami. I było mi z tym dobrze.
Więc potwierdziłam w ten sposób swoją opinię, że jeśli możemy codziennie wywołać uśmiech na twarzy choćby jednego człowieka, to nasz dzień nie jest stracony.
Matka swoich dzieci nie miała jeszcze w swoim życiu ani jednego straconego dnia.
Bo ja lubię czasem wywołać uśmiech lub zadowolenie u ludzi.
2006-10-20 20:36:51 skomentuj (4)
POWROTY
Zawirowań mnóstwo. Jakieś fascynacje. Cudowne znajomości, kilka "adoptowanych" całkiem dorosłych córeczek.
Matka trochę "rozrabiała".
Opiszę wszystko na swoim blogu, a tutaj wkrótce (za 10 dni może) wracam, by kontunuować opowieść o dzieciach moich.
2006-09-16 22:34:02 skomentuj (3)
URODZINY ŁUCJI
I znowu wraca zapomniane imię.
Na co dzień żyję normalnie, no może ostatnio trochę mniej, jakoś dziwnie i bardzo intensywnie.
Na co dzień jestem zwyczajna, czasem tylko budzę się w nocy, ogarnięta żalem, a czasem dziwnym uczuciem radości, które towarzyszyło mi, kiedy w moim życiu pojawiła się Łucja, a czasem budzę się, bo poduszka mokra od łez...
I kiedy przychodzi ten dzień, staję się jakaś rozdrażniona, uciekam od świata, nie chcę spotykać przyjaciół.
Chcę byc sama ze swoimi myślami...
Dziś jadę na cmentarz.
Gdyby żyła, miałaby 23 lata...
2006-05-21 10:02:05 skomentuj (14)
MARATON FILMÓW KOTERSKIEGO - CD
No, tak...
Krótka notka o maturze przedzieliła moje myśli o nocnym maratonie filmowym.
"Ale nic to".
Kontynuujmy zatem.
Seans w MultiKinie Silver Screen, przy Puławskiej.
Bilety dla mnie i Alicji kupowałam w okolicah 14.00, najpierw poszukiwania kina, zagaduję ludzi w butikach i sąsiadujacych biurach, trochę śmieją się z mojej nieporadności, ale bardzo życzliwie.
Jest mi jakos fajnie...
W końcu znajduję wejście do kina i kasę. Bilety są. Super.
Po zapłaceniu wrzucam je do mojej przepasnej torby House'a.
Docieram do domu, pozbywam się z torby niepotrzebnej teczki z papierami służbowymi i jedziemy.
W kinie nabywamy jakieś napoje energetyczno-pobudzające (jestem po paru średnio długo, a może nawet bardzo krótko przespanych nocach, a tu czeka nas cała noc do rana przed ekranem).
Jeszcze wizyta w toalecie, znajdujemy
odpowiednia salkę, daję młodemu człowiekowi podwójny bilet, pan oddziera jedną część, a potem prosi o drugi.
- Jaki drugi? Mam tylko ten.
- Ale to jest tylko dla jednej osoby - pan patrzy na mnie trochę skonsternowany.
- Proszę jeszcze poszukać - radzi.
Podaję mu pokwitowanie, na którym jak wół jest napisane, że zapłaciłam 50 PLN, czyli za dwa bilety.
Widzę, że pan "pęka".
Wiem, że i tak wpuści nas za chwilkę, ale jeszcze próbuje:
- Może sprawdzi pani w kieszeniach.
- Ale niemożliwe, ja te bilety wrzucałam do torby.
Alicja stoi obok zła i próbuje mnie wyciszać.
A ja śmieję się. Jest mi fajnie i wesoło.
Zdejmuję z ramienia wielką torbę i całą jej niemałą zawartość wytrząsam na podłogę u stóp młodego człowieka.
Alicja drętwieje ze wściekłości i irracjonalnego wstydu.
Przecież to ja się wygłupiam, a nie ona...
Więc po co to?
Zbieram każdą rzecz pojedyńczo.
Biletu drugiego nie ma.
Młody człowiek uśmiecha się i daje znak, żebyśmy wchodziły.
Jeszcze trochę wyrzutów ze strony Alicji, że ma taka zwariowaną matkę.
Trochę humor mi nadwyrężyła, ale tylko na krótko.
Potem wciągnęły mnie fantastyczne filmy.
A na "Chrystusach" wzruszyłam się tak, jak to ja potrafię.
Tyle, że nikt z reguły nie rozumie tych moich wzruszeń.
Alicja nawet twierdzi, że wzruszam się wybiórczo, cokolwiek by to znaczyło...
Dlatego bardzo chcę iść na ten film jeszcze raz, z kimś, kto ma podobną wrażliwość.
Może jest ktoś chetny?
PS. A kilka dni potem ten zaginiony bilet znalazł się w teczce z firmowymi dokumentami...
2006-05-07 15:13:10 skomentuj (12)

|



KARTKI ZE SZTAMBUCHA
2008 listopad marzec 2007 luty 2006 październik wrzesień maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec
|